
Firmy oskarżają się nawzajem o naruszenie warunków umowy, zarzucają sobie brak odpowiedzialności oraz brak woli bezkonfliktowego rozwiązania spornych spraw.
Z dzisiejszego komunikatu spółki SalesManager Software Polska, która reprezentuje interesy Eyeball Networks w Polsce, dowiadujemy się, że konflikt rozpoczął się dużo wcześniej, czego efektem było pisemne wezwanie Zarządu spółki Gadu-Gadu w dniu 9 maja 2006 roku, do "naprawienia uchybień związanych z notorycznym niedotrzymywaniem warunków umowy licencyjnej".
Najprawdopodobniej wspomniane wyżej uchybienia nie zostały naprawione po myśli Eyeball, gdyż 25 września br. kanadyjska firma deaktywowała Gadu Gadu S.A. certyfikat licencji na udostępnione przez Eyeball technologie. Wyznaczono polskiej firmie okres 7 dni, podczas których strony miały zawrzeć ugodę.
Według Eyeball, Licencjobiorca (Gadu Gadu S.A. - przyp. red.) nie skorzystał z tej propozycji, w związku z czym 2 października br. serwery firmy Eyeball przestały funkcjonować. Uniemożliwiło to użytkownikom komunikatora Gadu Gadu (w wersjach 7.0 do 7.5 build 2243) prowadzenie rozmów audio i wideo, przesył plików przez zapory ogniowe, identyfikację obecności w sieci, a także użycie innych funkcji.
9 października przedstawiciele kanadyjskiej firmy wezwali Zarząd GG do wywiązania się z zapisów umowy w terminie 3 dni, w tym do:
"natychmiastowego zaprzestanie użytkowania kwestionowanego oprogramowania, wszystkich komponentów oprogramowania, dokumentacji oraz znaków towarowych Licencjodawcy, zwrot wszystkich kopii oprogramowania, komponentów i dokumentacji i natychmiastowe zaniechanie wszelkich form reklam, dochodzenia praw i twierdzenia, że jest się upoważnionym do użytkowania oprogramowania, jego komponentów lub dokumentacji."
W odpowiedzi, 11 października, firma Gadu-Gadu S.A. wypuściła na rynek kolejną wersję programu oznaczoną numerem 7.6, która nie zawiera spornych komponentów oprogramowania audio/wideo. Najnowsze GG automatycznie deinstaluje też sporne wersje programów, ale tylko w przypadku, gdy użytkownik zdecyduje się na instalację najnowszej wersji komunikatora (co nie satysfakcjonuje kanadyjskiej strony). Jednocześnie spółka poinformowała użytkowników programu, że we wskazanych wcześniej wersjach funkcje audio/wideo są nieaktywne, do czasu aż nie zostaną opracowane autorskie rozwiązania, które pojawią się w nowej, bliżej nieokreślonej wersji komunikatora.
Według SalesManager, dzień później polska firma przesłała do firmy Eyeball pismo, w którym wypowiada - wypowiedzianą wcześniej przez Eyeball - umowę licencyjną w terminie przyszłym tj. z dniem 11 listopada 2006 roku. Przedstawiciele kanadyjskiej firmy odczytali to jako informację, że "Gadu-Gadu nie ma zamiaru zablokować użytkownikom dostępu do używanego bez praw licencyjnych oprogramowania ani wywiązać się z wcześniejszego wezwania".
Co ciekawe, Gadu-Gadu zaznaczyło w komunikacie dotyczącym stanu prawnego z 11 października, że wypowiedzenie umowy licencyjnej na komponenty Eyeball Networks Inc. nie wpływa na prawa autorskie Gadu-Gadu S.A. do programu..Kanadyjczycy są jednak przeciwnego zdania i twierdzą, że zgodnie z licencją, m.in.:
wszystkie prawa wynikające z praw do własności intelektualnej, a także wszelkie kopie oprogramowania lub zawierający którykolwiek z komponentów, są własnością Licencjodawcy, czyli firmy Eyeball Networks Inc.
Gadu Gadu S.A., do czasu deaktywacji licencji, posiadało - według przedstawicieli SalesManager - tylko prawa majątkowe do korzystania ze stworzonych wersji komunikatorów.
SalesMagager wskazuje, że zgodnie ze stanem prawnym licencji, oświadczenia wyświetlane w nowej wersji komunikatora informujące, iż wszelkie prawa do tych programów należą do Gadu Gadu, są sprzeczne z faktami i wprowadzają użytkowników w błąd. Poza tym, zgodnie ze stanem wiedzy SalesManager, większość z pięciu milionów użytkowników GG pobrało i nadal korzysta ze spornych wersji programu. Przedstawiciele Kanadyjczyków zarzucają też polskiemu producentowi, że GG nie aktualizuje się automatycznie, przez co udostępnienie wersji 7.6 nie rozwiązuje problemu.
Co więcej, Eyeball podważa prawo polskiego producenta nawet do udostępniania rozmów tekstowych oraz czerpania zysków z reklam i usług telefonii internetowej w spornych wersjach aplikacji, w których kodzie źródłowym widnieje zapis: Copyright (c) 2001 Eyeball Networks Inc.
Na dodatek Kanadyjczycy wzywają Zarząd GG do.... zakazania użytkownikom dostępu do sieci Gadu Gadu, jeśli nie zostanie wynegocjowana ugoda z licencjodawcą.
Na koniec dzisiejszego komunikatu, przedstawiciele SalesManager Software Polska poinformowali, że chcą zatrudnić niezależną firmę monitorującą ilość używanego oprogramowania Gadu-Gadu na rynku polskim, należącego do Eyeball. Ostrzegli też, że wystąpią z odpowiednimi roszczeniami odszkodowawczymi i prawnymi wobec Gadu Gadu S.A.
Przedstawiciele polskiego producenta informują, że ich stanowisko w tej sprawie, od czasu jego przedstawienia stanu prawnego na stronach Gadu-Gadu, nie zmieniło się.
17 października Gadu-Gadu S.A. opublikowała oświadczenie, w którym odnosi sie do zarzutów postawionych jej przez firmę Eyeball Network Inc. oraz wskazując na uchybienia i nadintepretację umowy przez kanadyjską firmę. Szczegóły w artykule:
Gadu-Gadu jest nasze i będzie działać - zapewnia Gadu-Gadu S.A.
Opr: Krzysztof Gontarek (DI)